Dwadzieścia lat temu mało kto wyobrażał sobie świat w obecnym kształcie: Facebook, Instagram, Linkedin, Twitter, Messenger, Whatsapp, Google, Netflix, platformy streamingowe i aukcyjne, rozwój internetu oraz e-commerce, boty, inteligentne urządzenia elektroniczne, elektryczne samochody, paczkomaty obalające wydawałoby się niepodważalną pozycję tradycyjnej poczty, popularność e-sportu itd. itp. Dzisiaj te rzeczy są dla nas czymś oczywistym. Szczególnie dla młodego pokolenia, które pojawiło się już na tym świecie w dobie tych właśnie „wynalazków”, i dla którego życie bez nich po prostu nie istnieje. Początek roku to zwyczajowo czas podsumowań i przewidywań tego, co nas czeka w nadchodzącym czasie. Ja chciałbym jednak wybiec nieco dalej. Widzimy, jak bardzo nasza rzeczywistość zmieniła się przez ostatnie dwadzieścia lat pod kątem technologii, pytanie zatem – jaka ona będzie za lat dwadzieścia?

 

Metawersum, czyli technologia przyszłości

 

To, że internet i cały związany z nim biznes, będzie się dalej rozwijał, wydaje się oczywiste. Ale za dwie dekady wejdziemy z całą pewnością w erę metawersum – tak promowaną obecnie przez właściciela Facebooka. Wirtualna rzeczywistość stanie się dla kolejnych pokoleń czymś tak naturalnym, jak dla obecnych używanie smartfona. Wirtualnie będziemy się spotykać ze znajomymi, wypoczywać i bawić się, uprawiać sport…a nawet seks. Czy będą temu towarzyszyły podobne odczucia, jak w przypadku tradycyjnego, fizycznego doświadczania tych rzeczy w obecnym kształcie i formie? Należy przypuszczać, że gigantyczny rozwój technologii jest w stanie to zapewnić. Czy i jak to wpłynie na naszą psychikę? Jakimi (w sensie uczuciowym) ludźmi będziemy? Jak zmieni się nasz sposób komunikacji?

 

 

Na te pytania obecnie trudno odpowiedzieć. Jedno jest pewne. Wirtualna rzeczywistość już dzisiaj jest mocno obecna w naszym życiu. Wykorzystywana jest przykładowo w terapii osób, którzy utracili swoich bliskich i odczuwają w związku z tym olbrzymi dyskomfort psychiczny. Możliwość „odtworzenia” zmarłych osób, ich zachowań, zwyczajów, sposobu wypowiedzi, pozwala niejako przywrócić ich do życia w świadomości osób poddanych takiej terapii.

 

Dlaczego Mark Zuckerberg tak mocno chce inwestować w metawersum? (tylko w 2022 roku planuje zainwestować w tę technologię blisko 10 mld dolarów). Motywów do końca nie poznamy. Może być ich wiele, ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Szacuje się bowiem, że w ciągu najbliższych 10 lat rynek metawersum wart będzie co najmniej kilka bilionów dolarów. Gigantyczne pieniądze będzie można zarabiać na wirtualnych sklepach i usługach, ale także na sprzęcie i oprogramowaniu. A my jako społeczeństwo możemy zacząć funkcjonować – dosłownie i w przenośni – w swego rodzaju matrixie.

 

Świat za 20 lat będzie zupełnie inny

 

W roku 2042 nikogo nie będą dziwić bezobsługowe samochody czy inne środki transportu. Już teraz pojawiają się bezobsługowe i bezgotówkowe sklepy. To rozwiązanie zapoczątkowane przez Amazona, a skutecznie implementowane na rynku polskim przez Żabkę. Zupełnie inaczej wyglądać będzie elektronika użytkowa. Czy znikną tradycyjne wielocalowe smart tv? Zapewne tak. Czy boty i AI zastąpią ludzkie usługi? Zapewne tak. Czy tradycyjne waluty i sposoby płatności zostaną zastąpione czymś zupełnie innym? Naturalnie! Czy zmieni się zatem rynek pracy? Na pewno tak! Większość obecnych zawodów zniknie, a pojawią się nowe. Jakie? Trudno przewidzieć. Obecne trendy to szeroko rozumiane IT, robotyka, automatyzacja, cyberbezpieczeństwo,…ale za 20 lat będzie zupełnie inaczej. 

 

 

Czy będziemy zatem pracować? Potrafię sobie wyobrazić rozmowę dwojga młodych ludzi w roku 2042, gdzie jeden z nich mówi do drugiego:

– Czujesz to, że dwadzieścia lat temu ludzie musieli pracować do 65. roku życia?

Może za 20-30 lat każdy obywatel będzie żył na koszt państwa (które będzie na to stać), bez konieczności świadczenia pracy. Pracować będą ci, którzy będą chcieli. To podobne trochę do tego, co na przestrzeni ostatnich lat stało się ze służbą wojskową w większości krajów. Pewnie mocno zafunkcjonuje tzw. sharing life i sharing economy. Prawo własności przestanie mieć rację bytu dla większości obywateli. Dominować będzie prawo dostępu, użytkowania i współdzielenia. Niemal wszystkiego. 

 

A jak będzie naprawdę? Pewnie wszyscy chcieliby wiedzieć.
 

Zobacz także