Jak kształtować odporność psychiczną u dzieci? Radzi Marzena Jankowska - psycholog, ekspert WSB

Podziel się:

Odporność psychiczna to umiejętność skutecznego radzenia sobie z trudnymi, stresującymi sytuacjami w życiu, bez poczucia wypalenia. Tylko częściowo jest uwarunkowana genetycznie. Duży wpływ na jej kształtowanie ma m.in. wychowanie i wsparcie dane przez rodziców czy nauczycieli.

W jaki sposób budować odporność psychiczną u dzieci, aby potrafiły radzić sobie z wyzwaniami, a porażki traktowały jako lekcję na przyszłość? Wyjaśnia Marzena Jankowska - psycholog, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej.

Odporni psychicznie, czyli jacy?

Na odporność psychiczną składają się cztery elementy. Po pierwsze, zaangażowanie w realizację własnych celów. Osoby mniej odporne psychicznie szybciej się poddają i rezygnują z wykonywania zadania czy podjęcia działania. Rozpatrują porażkę w negatywnych kategoriach, obwiniając się, że nie są wystarczająco dobrzy, mądrzy, utalentowani.

U dzieci wrażliwych psychicznie może pojawić się w głowie przekonanie „ja się do tego nie nadaję, więc nie warto się tym zajmować”. Tymczasem dziecko odporne psychicznie, jeśli doświadcza trudności, myśli, że skoro coś mu się nie powiodło, to może trzeba próbować więcej, bardziej, inaczej.

Drugi składnik to poczucie własnej wartości, rozumianej jako pewność siebie i swoich umiejętności. Jeśli będziemy kształtować tę kompetencję u dzieci, zaprocentuje ona w przyszłości w życiu osobistym i zawodowym.

W badaniach Światowej Organizacji Zdrowia, przeprowadzonych w 42 krajach, polskie dziewczynki znalazły się na ostatnim miejscu pod względem poczucia własnej wartości. Zauważalna jest tendencja, że do pewnego momentu w rozwoju dziecka pewność siebie u dziewczynek i chłopców rośnie równomiernie. Później u chłopców dalej wzrasta, a u dziewczynek przeciwnie - spada.

Kolejnym elementem odporności psychicznej jest poczucie wpływu. Przekonanie, że to ja decyduję o tym, co będzie działo się w moim życiu. Osoby wrażliwe, kiedy mają problem, zamartwiają się, co one teraz zrobią. Odporni wychodzą z założenia, że sytuacja problemowa wynika z podejmowanych wcześniej decyzji. Zastanawiają się, co mogą zrobić w przyszłości, żeby takiej sytuacji uniknąć, co mogą zrobić lepiej.

W kształtowaniu tej kompetencji upatruje się dużą rolę rodziców, nauczycieli, pedagogów, którzy powinni uświadamiać dzieciom, że to, co dzieje się w ich życiu, może być konsekwencją tego, jak się zachowują i jakich dokonują wyborów. Dzięki temu budują w dzieciach poczucie sprawstwa, niezależności i samodzielnego myślenia.

Ostatnią kompetencją jest elastyczność wobec zmieniającego się środowiska, czyli otwartość na wyzwania. Dzieciom odpornym psychicznie prawdopodobnie będzie żyło się lżej, ponieważ lepiej będą radzić sobie z codziennymi wyzwaniami i szybko zmieniającym się środowiskiem. Osoby o silnej psychice traktują zmieniające się okoliczności jako nowe szanse na rozwój, doświadczenia, a nie jako zagrożenie.

Pamiętajmy, że rozwój intelektualny i poznawczy jest ważny u dzieci, ale na pewnym etapie dorastania już niewystarczający. Dziecko może świetnie czytać, analizować dane, ale brak rozwoju emocjonalnego spowoduje deficyt kompetencji społecznych i osobistych.

Jak kształtować odporność psychiczną u dzieci? Przykład idzie z góry

Na początek to rodzic powinien zbudować własną odporność psychiczną. To, w jaki sposób radzi sobie z porażkami, wyzwaniami, wpływa na odporność lub wrażliwość psychiczną dziecka. Jeśli my - dorośli, sami nie wymagamy od siebie wychodzenia ze strefy komfortu, to nasze dzieci również nie będą miały takiego nastawienia i trudno będzie nam zmotywować je do tego.

Bardzo ważne jest, jak rodzic traktuje dziecko w pierwszym roku życia. Nasze zachowanie w stosunku do maleństwa ma wpływ na biochemię jego mózgu, a szczególnie na kształtowanie się płatów czołowych, które odpowiadają za najważniejsze funkcje wykonawcze, np. jak będzie sobie radził w szkole, jak będzie podejmował decyzje, jak będzie sobie radził z emocjami.

Często kobiety zastanawiają się, czy będą dobrymi matkami i jak to zrobić? W tej sytuacji sprawdza się teoria „wystarczająco dobrych rodziców”, czyli takich, którzy kochają dziecko, budują z nim przywiązanie, dają poczucie bezpieczeństwa.

Dziecko powinno wiedzieć, że zawsze może liczyć na swoich rodziców, że może się przytulić, że mama lub tata będzie go słuchał, dawał wsparcie emocjonalne. Czasami rodzice mogą czuć się bezradni w sensie narzędziowym, nie wiedząc, jak dziecku pomóc. Wtedy równie ważna, a może nawet najważniejsza, jest ich dostępność emocjonalna. Dziecko musi mieć poczucie, że ktoś jest przy nim i kocha go bezwarunkowo. Nie za to, jakie jest, ale za to, że jest.

W kształtowaniu odporności psychicznej u dzieci również sprzyja regularny ruch. Sport uczy wszystkiego tego, co będzie potrzebne maluchowi w dorosłym życiu: angażowania się, nie poddawania się, rywalizacji - szczególnie samemu ze sobą, systematyczności, sumienności czy radzenie sobie z porażką.

Chwalmy starania dziecka, nie tylko efekt końcowy

Rodzice powinni również zwracać uwagę na codzienną komunikację z dzieckiem. Czasami, chcąc pochwalić naszą pociechę, koncentrujemy się wyłącznie na efektach (np. Jaki ładny rysunek namalowałeś/namalowałaś! Dostałeś 5 – brawo!) lub na uzdolnieniach dziecka (np. „Ależ ty jesteś zdolny!”, „Ach, ty mój Piccasso!”), pomijając proces dochodzenia do tych efektów - czyli zaangażowanie i staranie się. Pamiętajmy, że chwalimy za włożony w pracę wysiłek, a nie za efekt (np. „Ale się postarałeś!”, „Ile pracy w to włożyłeś!”, „Coraz więcej tu kolorów i szczegółów – świetnie!”).

Wynika to z tego, że rzadko człowiek ma 100% wpływu na efekt (dziecko mogło się dużo uczyć, ale w dniu próby mieć gorszy dzień), ale ma wpływ na swoje zaangażowanie. Czasem też możemy osiągnąć odwrotne rezultaty, tzn. chwaląc dziecko tylko za dobre oceny, możemy wychowywać mistrza ściągania!

Dziecko wzmacniane pozytywnymi komunikatami odnoszącymi się do wysiłku, po porażce, która każdemu może się zdarzyć, pomyśli „trudno, to nie musiało zależeć ode mnie, ale jestem dumny z wysiłku, jaki w to włożyłem i ile się przy tym nauczyłem” , a potem będzie kontynuowało swoją pracę.

Uczmy również dzieci, że emocje, których doświadczają, owszem są ważne, ale też istotne jest to, jak je wyrażają. Rozmawiajmy z nimi o tym, czego doświadczają, jak widzą świat. Na przykład zapytajmy pod koniec dnia, co im się dziś dobrego przytrafiło, czego się nauczyły, za co są wdzięczne.

Możemy też zadać pytanie, czy coś złego się wydarzyło. Czasami to, co dla nas wydaje się być drobiazgiem, naszym pociechom zaprząta głowę i psuje nastrój. Wtedy jest okazja, aby wytłumaczyć, że nie warto przejmować się błahostkami i że należy koncentrować się na tym, na co mamy wpływ. To może być dobra lekcja zarówno dla dzieci, jak i dla rodzica!

***cho_20160107_5244.jpg

Marzena Jankowska - psycholog, trener biznesu, coach. Ekspert Wyższej Szkoły Bankowej. Specjalista zarządzania zasobami ludzkimi. Członek - założyciel Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu. Współautorka książki pt. „Automotywacja. Odkryj w sobie siłę do działania”.

 

11-09-2017