Waldemar Czajkowski

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Waldemar Czajkowski

Zagrajmy w kometkę!

Waldemar Czajkowski
student I roku Finansów i rachunkowości

Podziel się:

Od dzieciństwa lubiłem grać w kometkę. Graliśmy w nią na podwórku. Na początku była to oczywiście zabawa i zasady prawie nie istniały, ale z czasem okazało się, że można rozwiesić siatkę i narysować boisko. I istnieją też jakieś zasady punktacji . Zaczęła się prawie sportowa rywalizacja.

Dopiero na studiach stało się oczywistym, że ten sport nazywa się badminton i gra się w niego na hali. Postanowiłem zapisać się do sekcji badmintona. W związku z tym, że było dużo chętnych, trener powiedział wprost, że tylko 2 osoby zostaną w sekcji.  Postanowiłem: będą jedną z tych osób.  Po roku ostrego trenowania i rywalizacji zająłem 2 miejsce! Od tego czasu to 2 miejsce było moim przekleństwem  i  błogosławieństwem. Byłem zawsze drugi, czyli nie wygrywałem turniejów, ale byłem na podium i to się liczyło. To był bodziec do rywalizacji, aby jednak zostać tym najlepszym.

Chęć rywalizacji spowodowała zwiększenie ilości treningów, zapisałem się wszędzie gdzie tylko miałem okazję i  trenowałem 5 , 6 dni w tygodniu po kilka godzin. Niestety moje warunki fizyczne nie predysponują mnie do tego sportu. Byłem za ciężki.  Zdałem sobie sprawę, że nigdy nie będę mistrzem.  W badmintonie mistrzami świata są Azjaci, szczupli, niekoniecznie wysocy, ale skoczni i zwinni. Trafiłem na bardzo fajnych kolegów w sekcji i rywalizacja była naszą drugą naturą. W czasie gdy grałem w sekcji nasza drużyna wygrywała Ligę Międzyuczelnianą.  Byliśmy więc mistrzami drużynowo !

Po latach mogę się tylko pochwalić, że byłem Wicemistrzem Wrocławia w badmintonie amatorów.

Dziś  traktuję grę w badmintona jako rehabilitację. W związku z tym, że WSB umożliwia nam grę w tenisa, squasha i badmintona na hali Hasta la Vista. Dziś trenuję dla przyjemności i uczę innych.