Mateusz Materna

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Mateusz Materna

Droga przedsiębiorcy - do trzech razy sztuka

Mateusz Materna
współtwórca projektu Zeccer

Podziel się:

Pewnie już słyszałeś podobną historię. Ambitni studenci spędzający noce na stancji, żywiąc się tylko pizzą i energetykami, pełni młodzieńczej fantazji i przede wszystkim chęci zmieniania świata. Zafascynowani nowymi technologiami i historiami typu “od zera do milionera” decydują się założyć firmę. Przekonani, że ich pomysł jest tak genialny, że zdobędą miliony klientów, baa! w Dolinie Krzemowej Inwestorzy będą bić się o ich produkt/usługę. W końcu dzieje się rewolucja. Każdy chce mieć swój startup. Perspektywa pracy w korporacji nie jest zbyt ciekawa - na pewno nie dla mnie.

Cztery lata temu tak zaczynała się moja historia. Wybrałem niepokorną drogę przedsiębiorcy. Założyłem firmę - pierwszą, potem drugą…. to chyba było z tego wszystkiego najprostsze, wykluczając aktualizację ścieżki kariery na portalach społecznościowych i zapraszanie znajomych do polubienia fanpage’a mojej firmy.

Po raz pierwszy

Pierwsza firma świadczyła niekonwencjonalne usługi marketingowe. Usługi mają to do siebie, że nie potrzeba dużego kapitału na start. Zatrudniając znajomych wszyscy czuliśmy sie jak zespół najlepszych “specjalistów”. Pozyskując pierwszych klientów, odnosząc pierwsze małe sukcesy zwiększyliśmy zatrudnienie, wynajęliśmy większe biuro, w którym pojawił się nowy sprzęt. Wszystko było pięknie. Marzenia naprawdę się spełniają - myślałem. W pewnym momencie nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością. Klienci nie płacili na czas, o ile w ogóle płacili. Konkurencja świadczyła podobne usługi na granicy opłacalności. Pracownikom było trzeba zapłacić, resztę zobowiązań również wypadało uregulować. Podejmując desperackie próby utrzymania się nad powierzchnią wody - z tamtego momentu zapamiętałem konkretną chwilę, w której zrozumiałem, że moja firma upadnie. Bolesne wspomnienie, które pozostaje do dzisiaj. Podobnie jak nauka: jeśli w firmie przez 4 miesiące jest dobrze to nie znaczy, że będzie tak już zawsze.

Po raz drugi

Wraz ze wspólnikiem zebraliśmy cenny bagaż doświadczeń. Przekonani, że tak wiele nauczyliśmy się w poprzednim przedsięwzięciu, że teraz na pewno odniesiemy sukces, to tylko kwestia paru miesięcy. Wypłaciliśmy ostatnie gromadzone przez całe życie oszczędności, odwiedziliśmy najdalszą rodzinę w celu zebrania kapitału na nowy produkt. Aplikacja społecznościowa do dzielenia się zdjęciami z konkretnych lokalizacji -  brzmiało jak absolutny hit. Po trzech miesiącach mieliśmy gotowy produkt. Wydawało się nam, że robimy wszystko tak jak należy. Mieliśmy super zespół, wstępne zainteresowanie ze strony inwestorów, najlepszą technologię i co najważniejsze odpowiedni produkt w odpowiednim czasie. Niestety, mimo dobrze zapowiadającego się pomysłu, tak na prawdę nie wiedzieliśmy jak przekształcić pomysł na produkt odnoszący sukces. Nasza strategia uplasowania produktu na rynku okazała się totalną klapą Znów czułem się oszukany. Jednak to prawda - 99 na 100 startup’ów upada. Większość produktów po prostu z definicji nie odnosi sukcesu rynkowego. Nauczyłem się, że wcale nie chodzi o pracę ciężką, pełną wyżeczeń i poświęceń a o pracę mądrą - zaplanowaną, poukładaną, bazującą na autentycznych potrzebach rynkowych.

Po raz trzeci, a czy ostatni?

Sytuacja była krytyczna. Kolejny produkt rozjechał się z potrzebami rynkowymi. 600 zł na koncie bankowym, brak perspektyw zbicia kokosów w niedalekiej przyszłości. Musiałem skorzystać z usług coacha, ponieważ poziom zdemotywowania osiągnął poziom szamba. Pomógł mi zadać sobie samemu konkretne pytania. Po kilku dniach znalazłem na nie odpowiedzi - wybrałem drogę przedsiębiorcy, to jest to co chcę robić, zmieniać świat oferując nowoczesne zinformatyzowane rozwiązania. Chcę, żeby z moich produktów korzystało miliony użytkowników, chcę wprowadzić spółkę na GPW. Podjąłem kolejną próbę, być może ostatnie podejście.

Przez trzy miesiące rozkładałem towar na nocki w spożywczym markecie, a w weekendy w IKEA w magazynie kompletowałem zamówienia. W każdej wolnej chwili z kumplem jak Pinky i Mózg kombinowaliśmy co zrobić, żeby spełnić nasze marzenia o wielkiej firmie. Odświeżyliśmy pomysł sprzed 2 lat, który powstał jeszcze na początku zakładania agencji marektingowej. Posiadał nieco inną mechanikę i model biznesowy. Po kilku miesiącach mądrej pracy, po przeczytaniu kilkudziesięciu publikacji, spotkaniach z mentorami i prezentowaniu pomysłu na kilku konferencjach w końcu dopięliśmy swego. W maju tego roku zaprezentowaliśmy wersję MVP (produkt o minimalnej koniecznej funkcjonalności) usługi Zeccer. Specjalne drukarki na terenie uczelni, dzięki którym studenci mogą drukować za darmo, ponieważ w nagłówku i stopce drukowanych stron znajduje się baner reklamowy. Dla reklamodawców to świetny sposób na precyzyjne dotarcie z ofertą wprost do studentów. Podczas pilotażu i lość użytkowników, zainteresowanie wśród reklamodawców przekroczyło nasze oczekiwania. Bardzo szybko udało się nam pozyskać środki finansowe z Akceleratora Inwestycyjego. Skompletowaliśmy genialny zespół i jesteśmy gotowi na sukces, bo przecież sukces jest kwestią podjętych prób.

Nie wiem czy byłbym w tym miejscu razem z mega zespołem, dobrym inwestorem, zweryfikowanym rynkiem i nadzwyczajnie dużym prawdopodobieństwem odniesienia sukcesu biznesowego, gdyby nie ciężka przebyta droga, pełna porażek, złych decyzji, a czasem nawet kompromitacji.

Mateusz Materna – Absolwent Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Przez 1 roku w startupie Homecard pełnił funkcję specjalisty ds. marketingu i PR. Następnie przez pół roku realizował własny projekt Homeservice w ramach spółki Homecard Polska. Od 3 lat aktywnie rozwija się w dziedzinie marketingu. Współzałożyciel agencji Youth Marketingu - BrandStarter. Członek Zarządu i Project Manager projektu Flicolo – aplikacji mobilnej, która zbiera zdjęcia wg lokalizacji do jednego albumu. Inicjator i organizator konferencji Akademia Mobile, która łączy miłośników branży urządzeń i aplikacji mobilnych. Współtwórca projektu Zeccer - drukarki, która umożliwia darmowe wydruki dla studentów. Wierzy, że rok mobile dopiero nadejdzie.