Karol Zadka

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Karol Zadka

Magiczne kody spedycyjne

Karol Zadka
student Logistyki w WSB we Wrocławiu

Podziel się:

Chęć podróżowania była jednym z wielu czynników, które skłoniły mnie do podjęcia studiów na wydziale Logistyki. Studia są dla mnie jak podróż (co najmniej w myślach) po całym świecie.

Po ukończeniu pierwszego roku, pewnego dnia otrzymałem niespodziewanego sms-a...
Stanisław Kośnik, którego traktuję i uznaję za przyjaciela (mam nadzieję, że nie pogniewa się za to określenie!), dał mi znać o możliwości wyjazdu na „DŻAMP 2015 - Obóz Szkoleniowo-Integracyjny” – osiem dni w Lipowej nieopodal Żywca lub na dwa dni w Pradze lub w Budapeszcie.
Wybór oczywisty - Tak! Chcę pojechać w góry i zobaczyć Budapeszt!  Nadszedł najwyższy czas, aby nazwy miast i kody pocztowe na zleceniach spedycyjnych zmieniły się w rzeczywistość.

Po kilku dniach atrakcji w Lipowej, nadszedł czas oczekiwanej podróży do Węgier. Późnym popołudniem przejechane kilometry bajecznych lasów i skały zza okien autokaru zamieniły się w ulice Budapesztu. Wraz z ewakuacją z autokaru pojawiło się delikatne zwątpienie: niezrozumiały język, ale z moim angielskim i przewodnikiem dam radę - pomyślałem. Nie ma odwrotu, tak więc w drogę na przeciw przygodzie!

Co ze wszystkiego, z czym się spotkałem i co widziałem, najbardziej zapadło w pamięć? Archanioł Gabriel na kolumnie stojącej na Placu Bohaterów czuwający nad całym krajem oraz gościnni ludzie. Wokół twory ludzkiego geniuszu z różnych epok wkomponowane w przyrodę, a wśród nich dworzec kolejowy którego współarchitektem był Gustave Eiffel. W nocnym rejsie Dunajem było widać świetliste oblicze miasta, do którego pasują słowami piosenki „zamigotał świat tysiącem barw”.

Niestety wszystko, co dobre kiedyś się kończy, więc nadszedł czas powrotu. Niemniej z Budapesztem się nie żegnam, lecz mówię mu tylko „Do widzenia” oraz „Karol, Węgier dwa bratanki”.