Jakub Franczuk

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Jakub Franczuk

Historia z rykiem silnika w tle

Jakub Franczuk
właściciel Europa Expres, student III roku Logistyki

Podziel się:

Wszystko zaczęło się od praktyk, na które pojechałem do Niemiec. Najprostszym było wpaść na pomysł założenia własnej firmy. Podejrzewam, że nie zajęło mi to więcej niż 10 minut. Potem zaczęły się schody i lekcja, że o własne marzenia warto walczyć.

Aby zdobyć pieniądze na start, trzy sezony przepracowałem za granicą zbierając czereśnie. Ale już w miesiąc po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, w pożyczonym samochodzie, wyruszyłem w pierwsze trasy po Europie. Wielu pewnie powie, że to brawura. Ale dziś można ocenić to zupełnie inaczej. Po 6 miesiącach jazdy pożyczonym autem, postanowiłem zadbać o własne, choć nie miałem wystarczającego kapitału. Z 40 złożonych wniosków o kredyt dostałem tylko 1 odpowiedź! Byłem "za młody" itp. Nie było wyjścia, trzeba było przystać na te warunki. W całym procesie zarządzania firmą pomagają mi rodzice, bez nich po prostu nie dałbym rady. Stoją na straży porządku "w papierach" i w czasie, kiedy się uczę w WSB we Wrocławiu prowadzą interes. To dzięki nim - zarówno ja, jak i firma - się rozwija.

Czy wystarczyło mi jedno zrealizowane marzenie? Nie... i już i zabrałem się za następne. Obecnie zajmuję się też renowacją samochodów zabytkowych - pierwszym z nich był VW Garbus 1200L z 1975 roku. Własna firma to nie bajka, a naprawdę ciężka praca. Ja wiem jednak, że warto i naprawdę lubię pracować u siebie.