Artur Krzyżaniak

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Artur Krzyżaniak

Od dziecka zaczytywałem się w komiksach, choć wtedy były to głównie Kaczor Donald, Asterix i Obelix, Tytus, Romek i A’Tomek, a także Kapitan Żbik, którego w dzieciństwie czytał mój ojciec

Artur Krzyżaniak
student Finansów i Rachunkowości WSB we Wrocławiu

Podziel się:

Na imię mam Artur, aktualnie jestem na drugim roku na kierunku Finanse i Rachunkowość w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Od dziecka zaczytywałem się w komiksach, choć wtedy były to głównie Kaczor Donald, Asterix i Obelix, Tytus, Romek i A’Tomek, a także sporadycznie Kapitan Żbik, którego w dzieciństwie czytał mój ojciec. Jednak prawdziwa pasja zaczęła się jakieś cztery lata temu.

Już wcześniej przy okazji oglądania kreskówek, czy filmów z superbohaterami bardzo chciałem zbierać komiks amerykański. Nie wiedziałem tylko jak się za to zabrać, gdzie zacząć. Spotkałem wtedy kogoś, kto pokazał mi, wyjaśnił, sprzedał moje pierwsze zbiorcze wydanie Batmana, a dokładniej to Batman: Hush. Dziś moja kolekcja jest już całkiem spora. Zmieniły się trochę upodobania. Nadal kupuję głównie komiksy amerykańskie, jednakże są to częściej dzieła bardziej niezależnych wydawnictw, jak Image, czy Dark Horse, aczkolwiek nie mam uprzedzeń do żadnego komiksu, pod warunkiem, że jest dobrze napisany. Moimi ulubionymi seriami są Hellboy, Sandman od Neila Gaimana, oraz The Autumnlands.

Zbieranie komiksów często wiąże się z próbami jego tworzenia lub odtworzenia. Ja zacząłem raczkować w tworzeniu cosplayu, do czego namówiła mnie moja dziewczyna. Jak dotąd udało mi się odtworzyć postać Kroenena z serii Hellboy, choć planów mam znacznie więcej. Osobiście uważam, że każdy w komiksach znajdzie coś dla siebie. Nie ważne czy szuka doznań artystycznych, poważnych historii nagradzanych wybitnymi nagrodami, czy zwyczajnie zabawy.