Sabrina Bieniek

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

Sabrina Bieniek

Moją pasją jest gaszenie pożarów. Jestem strażaczką w OSP.

Sabrina Bieniek
studentka WSB, Finanse i rachunkowość

Podziel się:

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z Ochotniczą Strażą Pożarną?

To była wiosna, czas pomiędzy maturami. Pracowałam w kręgielni znajdującej się tuż obok OSP. Zawsze podrzucałam do opo_20151203_0834.jpgnich klucze dla kolejnej zmiany. Któregoś dnia zostałam po prostu… wciągnięcia w strażacki wir. A wszystko za sprawą Prezesa. Przywitał mnie tego dnia w bramie i zawołał: - Szybko, ubieraj się! To nie były żadne ćwiczenia, treningi, ale autentyczny wyjazd do pożaru. Nie zastanawiałam się ani chwili! To było jak impuls, tak jakbym czekała na to od dawna. Na miejscu sytuacja była bardzo poważna – Państwowa Straż Pożarna i inne jednostki próbowały opanować pożar. Ja natomiast rozwijałam węże, podpinałam je do hydrantów, a potem zostałam wyręczona przez męską część oddziału i już tylko… pilnowałam hydrantu. J To była moja pierwsza akcja. Czułam się dobrze przywitana przez zespół. Pomogli, wytłumaczyli, a potem pochwalili.

Jak reaguje męska część zespołu  na kobietę strażaczkę?

W jednostce nie jestem traktowana inaczej. Wiadomo, jako dziewczyna jestem troszkę pupilkiem, raczej jestem od tego, by gdzieś jechać w delegacje. Wyznaję jednak zasadę, o której otwarcie mówię, by dziewczyn - strażaczek nie traktować pobłażliwie. To świadomy wybór każdej osoby czym się zajmuje. A ja nie chcę unikać ciężkich zadań, chcę być w zespole na 100%. Co utrudnia kobietom tę pracę? Może troszkę to, że się wstydzą, brak pewności siebie. Ja tak często mam. Myślę sobie - sami mężczyźni, ja jedna, czy aby na pewno to jest dobre miejsce dla mnie?

Która akcja najbardziej zapadła Ci w pamięć?

Do straży należę oficjalnie od roku, kiedy ukończyłam kurs, który pozwala mi na wyjazdy. Jednak najbardziej zapamiętałam 481316_252805028162219_1956731747_n.jpgakcję, na którą… nie pojechałam. To było w czasie ubiegłego lata. Ogromny pożar w Brynicy. Na posiłki głównej straży zostały wezwane jednostki OSP. Niestety nie pojechałam jako strażak, ponieważ mama zbyt bardzo się o mnie bała, a w straży i tak już było odpowiednio dużo gotowych do boju strażaków. Adrenalina w zespole, atmosfera gotowości i powaga sytuacji sprawiła, że mimo że nie gasiłam tego dnia pożaru, zapadło mi to w pamięć.

Straż to nie tylko niesienie pomocy czy akcje w terenie. Jak wygląda codzienna praca w OSP?

Szkolenia odbywają się raz na jakiś czas, są oferowane przez Państwową Straż Pożarną, najpierw wykłady, potem ćwiczenia, następnie egzamin. Do czyszczenia sprzętu mamy wyznaczonych strażaków, a stan techniczny i jego utrzymanie jest bardzo dokładnie sprawdzane i każdy ze wszystkiego jest dokładnie rozliczany. 

Społeczność strażacka to bardzo zżyta organizacja. Praca na rzecz OSP to nie tylko akcje, ale także imprezy, festyny, konkursy. Opowiedz jak relaksujcie się z zespołem, w jakich imprezach na przykład bierzecie udział?

Owszem, strażaków, oprócz odwagi, charakteryzuje też otwartość na wszelkiego rodzaju eventy. Wysyłamy różnego rodzaju delegacje, obchodzimy swoje święto w dniu Świętego Floriana, kiedy to odprawiana jest w naszej intencji Msza Święta, po której zawsze świętujemy. Z ważniejszych wydarzeń to zebranie sprawozdawcze, kiedy to podsumowuje się pracę za cały rok, co 5 lat wybierany jest zarząd, a później oczywiście obowiązkowa kolacja. Nasza jednostka organizuje co roku dwudniowy festyn rodzinny oraz podtrzymuje tradycję Wodzenia niedźwiedzia, po której zawsze organizowana jest zabawa karnawałowa. Wodzenie Niedźwiedzia to korowód, który przemieszcza się ulicami wiosek odwiedzając każdy dom. Przebierańcy, kominiarz, leśnik, cyganka, diabeł, ksiądz, lekarz, policjant, śmierć i para nowożeńców, prowadzą na uwięzi „niedźwiedzia". Każda gospodyni domu powinna zatańczyć z niedźwiedziem, bo to wróży szczęście na cały rok, a pan domu poczęstować wódką. Gospodarze, w ramach podziękowań za odwiedziny, składają wolne datki, bądź też częstują słodyczami wszystkich uczestników pochodu. Koniec wodzenia niedźwiedzia kończy zabawa karnawałowa organizowana w sali OSP.

Dzięki takim wydarzeniom możemy zasilić niewielki budżet jednostki, by np. wyremontować świetlicę.

Co daje ci praca w OSP? Jakie emocje się z tym wiążą?

opo_20151203_0797.jpg

Praca, a raczej służba w OSP daję mi przede wszystkim satysfakcję. Charytatywne niesienie pomocy innej osobie, nie tylko w sytuacjach zagrażających życiu, ale też podczas innych, mniejszych interwencji. Oprócz tego straż daje mi dużo pozytywnej energii. Osoby, które są w naszej ekipie to naprawdę wspaniali ludzie, z którymi można nie tylko wszystko załatwić, ale i miło spędzić czas. 

Jak Twoja przyszłość związana ze strażą będzie się rozwijać?

Nie zastanawiam się na tym. Kiedyś chciałam pracować w straży państwowej, ale wybrałam cywilne studia z finansów i rachunkowości – to również krąg moich zainteresowań i chciałabym się w tym kierunku rozwijać zawodowo. Straż zajmuje bardzo ważne miejsce w moim życiu. Wierzę, że po prostu trzeba mieć w życiu pasję i moją jest właśnie gaszenie pożarów. Jestem przekonana, że studia i życie prywatne można połączyć jeśli się tylko chce. Ja chcę, aby straż była obecna w moim życiu, a w przyszłości również w życiu moich dzieci. J

Jakie są Twoje marzenia?

Marzeń mam zbyt wiele, by o nich opowiadać, ale chcę mieć męża strażaka :), czyli po prostu bohatera.