dr Jakub Marszałkiewicz

Między nami

Poznaj studentów, absolwentów i wykładowców Wyższych Szkół Bankowych

dr Jakub Marszałkiewicz

Dywizjon 303 i głowa w chmurach

dr Jakub Marszałkiewicz
wykładowca WSB Gdańsk, katedra Logistyki

Podziel się:

Doskonale pamiętam pierwszy model szybowca sklejony z tatą, który w ten sposób zaraził mnie swoją pasją do latania od tamtej pory zapragnąłem zostać pilotem - najlepiej wojskowym, ale jak się okazało nie było to takie proste. Wychowałem się na  literaturze lotniczej „Dywizjon 303”- to książka z którą w zasadzie się nie rozstawałem.  Marzyłem o podniebnych wyprawach i walce w chmurach. Tak bardzo interesowałem się lotnictwem, iż już w szkole podstawowej wszyscy wiedzieli, że to moja wielka pasja i mam już zaplanowaną przyszłość. Samolotem po raz pierwszy udało mi się lecieć w wieku 14 lat – był  to CSS-13, którego pierwowzorem był rosyjski bombowiec Polikarpow Po-2. Latanie okazało się niesamowitym doświadczeniem, wówczas już wiedziałem, że to chcę robić w życiu.

Tak jak sobie zaplanowałem dostałem się do Technikum Lotniczych Zakładów Naukowych we Wrocławiu na kierunek technik-mechanik osprzętu lotniczego i urządzeń pokładowych. Bardzo zaangażowałem się w modelarstwo oraz sport szybowcowy. Po maturze próbowałem dostać się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, niestety nie udało mi się. Moje wielkie marzenia legły w gruzach, nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. W efekcie dostałem się na zaoczne studia magisterskie z Zarządzania Ruchem Lotniczym na Wydziale Lotnictwa i Obrony Powietrznej Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, tam też zrobiłem doktorat. Niestety po studiach nie udało mi się znaleźć pracy pilota, żeby mieć kontakt z lotnictwem, zatrudniłem się jako bezpłatny praktykant w porcie lotniczym. Niestety większą część czasu spędzałem jako bagażowy, a przecież chciałem latać. Zapisałem się więc, do aeroklubu lotniczego zaliczyłem ich kilka zarówno w kraju jak i za granicą, ale najważniejsze jest to, że nauczyłem się latać. Nie jestem ani pilotem wojskowym, ani rejsowym za to latam hobbistycznie. Zwiedziłem dzięki lotom kawał świata, a swoją pasję wykorzystuję ucząc studentów z zakresu transportu lotniczego.